Co zrobić gdy mamy ptasznika z gatunku Brachypelma bez dokumentów? | TerraSklep

Wiedza

 

Bardzo często bywa tak, że mamy Brachypelmę i nagle się dowiadujemy, że potrzebne są na nie jakieś dokumenty. Jeszcze kilka lat temu nikt nie wymagał dokumentów i nie było też jasnych informacji na ten temat. Poza tym nie było tyle stron w Internecie z których można się tego dowiedzieć. Na giełdach, wystawach i w sklepach sprzedawano Brachypelmy bez żadnych dokumentów. Po tym okresie dosyć nagle zaczęły pojawiać się przypadki kontroli przez Policję dokumentów na posiadane ptaszniki. W tej chwili wiadomo już, że na Brachypelmy wymagany jest dokument stwierdzający legalne pochodzenie pająka. Dokumentem takim jest zaświadczenie wystawione przez Powiatowego Lekarza Weterynarii. Więc kupując dowolną Brachypelmę żądajmy od sprzedawcy takiego dokumentu a jeżeli sprzedawca go nie posiada nie warto się narażać na problemy z Policją. Z doświadczenia wiem, że Policja przeszukuje Internet i oferty sprzedaży Brachypelm a następnie przeprowadza kontrole.

 

Wracając do postawionego pytania. Co zrobić jak już jesteśmy w posiadaniu ptasznika Brachypelmy ale nie mamy do niej żadnego dokumentu? Wiadomo, że nie polecieliśmy do Paragwaju i nie przywieźliśmy ptasznika za 5zł no ale mieszkamy w Polsce i nawet na malutkiego pajączka wartego parę groszy trzeba mieć odpowiednie dokumenty. Zaznaczę, że w Czechach, Słowacji, Węgrzech, Niemczech nie są wymagane żadne dokumenty na pająki. Ale Polska tak się martwi o pająki z Ameryki Południowej, że wprowadziła ten wymóg. Bo w Polsce nie ma innych zmartwień tylko wprowadzanie głupich przepisów nawet na pajęczaki. W krajach gdzie te ptaszniki żyją na wolności ludzie rdzenni jedzą te pająki. Nie raz widziałem w programach przyrodniczych np. Boso przez świat Cejrowskiego jak ludzie pieczą i jedzą ptaszniki. Czyli tam nie ma żadnej ochrony, ptaszniki żyją na wolności, jest ich tyle, że są przysmakiem miejscowej ludności a w Polsce są pod ochroną i trzeba mieć do każdego ptasznika osobny dokument.Ale mniejsza o to bo znowu zjechałem z tematu. Mamy ptasznika bez dokumentów, co zrobić? Mogliśmy kupić nie świadomie bez dokumentów. Możemy już posiadać jakiś czas Brachypelmy i dopiero się dowiadujemy o dokumentach. W pierwszym przypadku jest prościej. Należy skontaktować się ze sprzedającym i żądać dokumentów. Jeżeli sprzedający nie ich nie posiada należy wymagać napisanego nawet odręcznie oświadczenia, że dany ptasznik został sprzedany/przekazany w dniu, miejscu, dane starego i nowego właściciela, podpisy. Jest to już jakiś papier, który w razie czego można pokazać w czasie kontroli i próbować się bronić. Przede wszystkim w tym przypadku mamy dane sprzedającego i w razie ewentualnej rozprawy sądowej zostanie on przesłuchany. Może wam się wydawać to absurdalne ale były takie przypadki, że chłopak miał rozprawę sadową o sprzedanie kędziorka bez papierów na Allegro.

 

Jeżeli pająka kupiliśmy w sklepie sprawa wydaje się prostsza ponieważ sklep wystawia paragony i faktury więc podczas zakupu powinniśmy dostać jakiś paragon. Bardzo mało prawdopodobne, że w zwykłym sklepie zoologicznym dostaniemy zaświadczenie o urodzeniu w niewoli. Pracownicy i właściciele ogólnych sklepów zoologicznych mają znikomą wiedzę na temat CITES i zwierząt, które wymagają dokumentów. Jeżeli dostaliśmy paragon i go wyrzuciliśmy, można pójść do sklepu i poprosić o potwierdzenie sprzedaży ptasznika z pieczątką i podpisem pracownika sklepu. Taki dokument powinien wystarczyć w razie kontroli. A to, że właściciel sklepu sprzedaję bez zaświadczenia o urodzeniu to już jego problem.

A co zrobić gdy już nie mamy kontaktu do osoby od której kupiliśmy ptasznika lub kupiliśmy na giełdzie i nie dostaliśmy zaświadczenia? W takiej sytuacji nie wiele można zrobić. Można poprosić kogoś o wystawienie zaświadczenia jeżeli hodowca ma akurat ten gatunek ptasznika. Natomiast na pewno nie należy wystawiać takiego ptasznika na sprzedaż publicznie ponieważ można narazić się na nie przyjemności.